Track artwork

5. BereU - Moknę (prod.Limowa)

BereU on December 13, 2012 17:48

Play
0.00 / 3.15
Hide the comments

Stats for this track

This Week Total
Plays 441
Favoritings 2
Downloads 8

Uploaded by

  • Report copyright infringement

    In 1 Set

    More tracks by BereU

    MAH x BereU - Łatwo przyszło, łatwo poszło

    Quebonafide - Eden Hazard (feat. Muflon) BEREU REMIX

    BereU - Jak zwykle... (prod. Szur)

    BereU x FaZa - Wydzieram się

    BereU - Czas leci

    View all

    setki notatek, porozrzucane wersy,
    ja gdzieś pomiędzy, na etapie życia-śmierci,
    wciąż jestem sobą, może przez to mam problemy,
    i piszę te wersy żeby mógł mnie ktoś docenić?

    nie chcę być nikim, chcę być kimś - to wystarczy,
    by być kimś trzeba w to włożyć ogrom pracy,
    znów pójść się napić, co zrobić - takie czasy,
    by załatwić sprawy wystarczy flaszka wyższej klasy,

    tak się przyjęło, nam nic do tego bracie,
    mam rap, chuj z tego jak nikt nie płaci za pasje,
    dzwoni telefon, proste że zagram, znasz mnie,
    byleby były zwroty za wache i jakąś szamę,

    kończe i kaszlę, ciężej kurwa oddycham,
    odpalam fajkę udając chęć do życia,
    to chyba normalne, z resztą sam nie wiem,
    jestem Polakiem, narzekać jest nam najlepiej...

    REF:
    choć już nie pada, ja ciągle moknę,
    choć już nie pada, nie świeci też słońce,
    nie chce udawać, wcale nie jest dobrze,
    jak będzie dobrze usłyszysz o tym na zwrotce

    spoglądam za okno, widok dobrze mi znany,
    jestem stąd gdzie alkohol niweczy plany,
    jak każdy mam te plany i chcę spełniać marzenia,
    wierzę że to e.pe. wszystko pozmienia,

    patrzę w oczy tej jednej i widzę w nich przyszłość,
    bo co by było gdyby... nie ważne, bądźmy dziś blisko,
    wątpię w kobiety, nie zawiedź mnie - to wszystko,
    było ich kilka lecz jakoś kurwa nie wyszło...

    boisko? dziś tam z Solkiem pije piwo,
    dziubiąc słoneczkik wspominamy jak to kiedyś było,
    rok wcześniej jeszcze mieliśmy jakiś wigor,
    dziś tylko siedzimy bez pracy i liczymy bilon,

    kropi na głowę, tu już nie pomoże kaptur,
    nadchodzi wieczór, znowu go spędze tam w parku,
    jest kilku nas tu mających świat swój,
    razem mokniemy wśród naszego losu żartu...

    Add a new comment

    You need to be logged in to post a comment. If you're already a member, please or sign up for a free account.

    Share to WordPress.com

    If you are using self-hosted WordPress, please use our standard embed code or install the plugin to use shortcodes.
    Add a comment 0 comments at 0.00
      Click to enter a
      comment at
      0.00